poniedziałek, 17 października 2011

Na marsz "jaguarem"

Ryszard Kalisz (medialny posel SLD) przybył na warszawski marsz "Oburzonych" (ludzi dotkniętych kryzysem) swoim nowiutkim "jaguarem". Młodzież go wygwizdała... Miało być solidarnie, a wyszło karykaturalnie.

niedziela, 2 października 2011

Dotknąć sztuki

Zamek królewski w Warszawie. Grupa zwiedzających. Obrazy Canaletta, przedstawiające krajobrazy Warszawy. I nagle zamroziło mnie. Jeden ze zwiedzających podchodzi do obrazu Canaletta i zaczyna dłonią sprawdzać jakość faktury obrazu... Można powiedzieć dosłownie dotknął dziś sztuki. Oby więcej takich ciekawskich nie było, bo po roku na obrazach wielkich mistrzów zedrze się farba.

czwartek, 29 września 2011

Stacja Tuska

Zatrzymuje się autobus Tuska. Premier wychodzi i spotyka płaczące kobiety. Pociesza je. Podaje im chusteczkę (albo ulotkę i balonik) i odjeżdża w siną dal (do Warszawy albo Gdańska).
Miłosiernie nam panujący Donald Weronika Tusk.

niedziela, 18 września 2011

Desperat polityczny na krzyżu

Palikot - pomarańczowy polityk, antyklerykał, showman - próbuje dramatycznie zaistnieć w sferze publicznej. Kolejna głupota w jego wydaniu to okładka w Newsweeku. Palikot stylizowany na ukrzyżowanego Chrystusa. Szok... co się zrobi w desperacji. Palikot swoimi wypowiedziami i czynami nie jest po stronie myśli i czynów Jezusa z Nazaretu, wręcz przeciwnie. Panie Palikot życzę kariery dobrego łotra, obyś wreszcie coś zrozumiał...

poniedziałek, 12 września 2011

Tu panie władzo płynie Odra...

We Wrocławiu w niedzielę był maraton. Autobus z kibicami chciał ominąć ulice zapełnione biegaczami. Udałem się na posterunek policji drogowej we Wrocławiu. Spotkalem się z oficerem, miał cztery gwiazdki na pagonach. Zapytałem o możliwość dotarcia autokarem na pewną ulicę, o objazdy... Oficer wyciągnął mapę Wrocławia na którym naniesiona była trasa maratońska. I tu szok. Policjant nie potrafił za bardzo czytać mapy, nie orientował się w znanych podstawowych wrocławskich ulicach i mostach. Nie wiedział za bardzo gdzie płynie Odra... Widząc jego nie poradność rzuciłem okiem na mapę i sam zbadałem sytuacje drogową. Gratuluje kompetencji wrocławskiej drogówki i coraz mniej się dziwie z kawałów o policjantach. Ale mandaty wypisywać pan policjant przynajmniej potrafi?

W łapę i załatwione

Gala bokserska Adamek - Kliczko. Wrocław. Autokar podjeżdżający na nowy stadion. Parking puściutki. Ochrona nie wpuszcza autobusu. Każą jechać dalej. Ale tam dalej... okazuje się, że nie ma parkingu dla autobusów. Wracamy. Sprzeczka z ochroniarzem. A potem pytanie: ile? 100 wystarczy. OK. Autokar stoi na puściutkim parkingu. W łapę i zalatwione. Nic w Polsce się nie zmieniło.

wtorek, 30 sierpnia 2011

Upominki for you!!!

Polecam nowe moje "dziecko": internetowy sklep upominkowy: upominki.istore.pl. Dzis nie oficjalny start. Planowalem na 1 wrzesnia. Jeszcze nie jest w pelni kompletny, ale mozna juz do niego zagladac i zamawiac. W mysl mojej zasady: madrze, radosnie i pieknie - takie maja byc przedmioty w moim sklepie. Poruszac, cieszyc, wzruszac. I troche filmu, ksiazek, sztuki, zabawek, gadzetow, kartek, t-shirtow... Wiele rzeczy ma byc niepowtarzalnych, jednorazowych, unikalnych... Projektanci pracuja... a ja zapraszam. I obiecuje, ze z kazdym dniem bedzie tam fajnie i mozna cos ciekawego znalezc.

środa, 17 sierpnia 2011

Żółta kartka dla "bł. Jana Pawła II"

Dziś Wisła Kraków grała z mistrzem Cypru APOEL-em. Jedyną zwycięską bramkę, przepiękną, strzelił Patryk Małecki. W radości ściągnął koszulkę białej gwiazdy, pod nią zobaczyliśmy uśmiechniętą twarz bł. Jana Pawla II. Szczęśliwy piłkarz dedykował bramkę polskiemu papieżowi. I wówczas mijając arbitra Małecki uśmiechnięty chciał podać mu dłoń, a wówczas nastąpiło coś dziwnego. Sędzia wyciągnął żółtą kartkę i Małecki został nią ukarany. Czy przepisy meczowe są aż tak rygorystyczne? Czy też francuski sędzia miał alergie na papieża? Czy za radość ze zdobycia bramki trzeba aż tak karać?

czwartek, 11 sierpnia 2011

Walka z potworami

Na zdjęciu to powiększona głowa potwora - komara. W moim lasku, gdzie biegam, staczam istne wojny z potworami, ginie ich wiele, ale i ja wynoszę rany, haha. W tym roku istna masakra, wiele potwór, wiele więc ginie, wiele ukąszeń...